Tej nocy już nie spałem.
Wierzyłam, że Ben chciałby mojego szczęścia.
Rano już zdecydowałem, co zrobię.
Jenna, moja najstarsza córka, przygotowywała płatki śniadaniowe, gdy weszłam do kuchni z kluczami.
„Muszę na chwilę wyjść” – powiedziałem jej. „Proszę, pilnuj swoich sióstr. Wrócę przed kolacją”.
Nie powiedziałem jej o tej notatce.
I nie powiedziałam Aaronowi dokąd idę.
Droga do chaty wydawała się dłuższa, niż pamiętałem. Kiedy minąłem tablicę pamiątkową – drewniany krzyż z przywiązanymi do niego sztucznymi kwiatami – gardło ścisnęło mi się tak mocno, że myślałem, że zwymiotuję.
Nie powiedziałem Aaronowi dokąd idę.
Gdy dotarłem do domku, stanąłem na ganku i wpatrywałem się w drzwi.
„Po prostu wejdź” – powiedziałem na głos, bo słuchanie własnego głosu było lepsze niż słuchanie paniki w mojej głowie.
W środku powietrze pachniało stęchlizną i wilgocią. Rozejrzałem się powoli. Stara kraciasta sofa. Popękany kamienny kominek. Myśliwskie czasopisma Bena wciąż leżały w kącie.
Ale coś było nie tak. Chwilę zajęło mi zrozumienie, co to było.
Nie było wystarczająco dużo kurzu, aby pomieścić miejsce, które przez lata stało puste.
Poczułem ucisk w żołądku. „Ktoś tu był”.
Coś było nie tak.
Przeszedłem przez pokój i szarpnąłem dywan.
Na początku nic nie widziałem. Potem zauważyłem deskę podłogową, która nie przylegała równo do podłoża. Ukląkłem, włożyłem palce pod krawędź i podważyłem ją.
Pod spodem znajdowało się małe wgłębienie, a w nim urządzenie rejestrujące w woreczku strunowym.
Wyciągnąłem go. Palce tak mi się trzęsły, że prawie upuściłem urządzenie, próbując je włączyć.
Wtedy głos Bena wypełnił pokój: „Jeśli tego słuchasz, coś poszło nie tak. Nie chciałem poruszać tego tematu w domu. Nie przy dzieciach. Nie, jeśli miałoby to cię obciążyć tym sekretem, Carly”.
Wewnątrz znajdowało się urządzenie rejestrujące w woreczku strunowym.
Moje serce zabiło mocniej.
„Aaron ma kłopoty” – powiedział Ben. „Większe kłopoty, niż przyznaje. Dowiedziałem się o sprawie z zeszłego roku. Zmienił raport. Pewne rzeczy zostały pominięte. Mówi, że to nie jest to, na co wygląda. Mówi, że miał ku temu powody. Ale jeśli sprawa wyjdzie na jaw, jego kariera się skończy. A może nawet więcej”.
Przez chwilę byłem zdezorientowany. Nie rozumiałem, co sekret Aarona miał wspólnego ze śmiercią Bena.
Ale to, co Ben powiedział później, sprawiło, że wszystko stało się szokująco jasne.
Nie rozumiałem, co sekret Aarona miał wspólnego ze śmiercią Bena.
„Powiedziałem Aaronowi, że jeśli się nie przyzna, będę musiał to zgłosić. Myślę…” Wypuścił głośno powietrze, po czym kontynuował przerażonym głosem: „Myślę, że to był błąd”.